sobota, 19 listopada 2016

rozdział 1

W brew pozorom ciężko jest znaleźć osobę która jest uważana za martwą od jakiegoś czasu.
Ale ona znała prawdę, osoba która napiła się wody wiecznej młodości nigdy nie umrze, nie zależnie jak poważne były by te rany.
Ale jak go dopadnę to sprawdzę kilka sposobów na uśmiercenie go, albo będzie cierpiał przez całą wieczność.

Poruszała się między drzewami bardzo szybko, dla zwykłego człowieka była tylko smugą lub cieniem między drzewami.
W pewnym mieście zdobyła informację o prawdopodobnym miejscu pobytu Bana.
Równo za tydzień mieli pojawić się w miasteczku z najlepszą gorzałką w królestwie.
Musiała się śpieszyć ponieważ tą informacje zdobyła trzy dni temu więc w mieście mogą się pojawić w każdej chwili.

Rozbiła obuz niedaleko miasta i czekała na ich przybycie.
Pojawili się dokładnie po trzech dniach jej oczekiwania.
Opserwowała ich bacznie z ukrycia.
Rozpoznała księżniczkę i smoczy grzech.
Ale nigdzie nie widziała Bana.
Nagle usłyszała trzaśnięcie gałazki tusz za sobą.
Był to gigantyczny dzik, który zaczynał właśnie szarżować.

Dziewczyna widząc w tym okazję wyskoczyła w powietrze i wylądowała na grzbiecie potwora i wgryzła się w jego kark.
Zwierzę po takiej dawce wampirzej śliny było całkowicie poddane jej woli.
Spojrzała bestji w ocz i mentalnie wydała rozkaz.
~ pochwyć dla mnie księżniczkę.
Zwierze zaczeło szarżować na obuz i pochwyciło księżniczkę nie robiąc jej przy tym krzywdy.

W obozie wampirzycy.
- Wybacz wasza wysokość ja naprawdę nic do ciebie nie mam- uśmiechneła się do niej przyjaźnie.
- Więc po co to robisz
- Poluję na tego gada Bana
-Ale pan Ban nic ci nie zrobił
Na tą wyoowiedź wampirzyca się wkurzyła.
-Mylisz się i to bardzo- odetchneła głęboko- odebrał mi najcenniejszą rzecz na świecie.
Po tych słowach zakneblowała małą smarkule.
- Teraz pozostało czekać na ich przybycie.
Obwiązała dziewczynę liną dokoła pasa i powiesiła na najbliższym drzewie.